Wędkowanie / Blog / Informacje / Jak odżywiają się leszcze

Jak odżywiają się leszcze

Wędkarz, który pozna zwyczaje pokarmowe leszczy, potrafi także wybrać odpowiednią metodę i przynętę na te ryby.
Leszcze są typowymi rybami stadnymi, dokładnie tak samo jak brzany. W rzeczywistości jednak, stadne zwyczaje leszczy są znacznie silniej rozwinięte, niż u innych gatunków ryb. Najlepiej widać to na przykładzie zachowania się podczas pobierania pokarmu. Jeżeli leszcze nie chcą żerować, to nawet najbardziej apetyczna przynęta, podana w sam środek stada, nie robi na nich najmniejszego wrażenia. Czasami brak zainteresowania pokarmem może trwać kilka godzin. Nagle, zupełnie niespodziewanie i nie wiadomo dlaczego, wszystkie leszcze zaczynają pobierać pokarm i wędkarz łowi jedną rybę za drugą. Dobre brania też potrafią skończyć się z minuty na minutę, a wtedy już do końca dnia nie udaje się złowić ani jednej ryby. Leszcze zjadają larwy owadów, ślimaki oraz w znacznie mniejszych ilościach naczyniową roślinność wodną i glony. Z wędkarskiego punktu widzenia nie jest to aż tak istotne, czym dokładnie odżywiają się leszcze. Znacznie ważniejsze jest poznanie sposobu pobierania pokarmu. Leszcze odżywiają się pokarmem zbieranym z dna. Oczywiście czasami, tak jak inne ryby denne, żerują także w średnich partiach wody lub nawet pod samą powierzchnią. Jest to jednak bardziej wyjątkiem, niż regułą. Żerujący normalnie leszcz przyjmuje pozycję głową w dół, zbliża wargi do interesującego go pokarmu, otwiera trąbkowaty pysk i zasysa. Dzieje się tak, gdy pokarm leży na dnie. Leszcz nie zawsze jednak wciąga pokarm do pyska. Czasami stosuje także inną technikę poszukiwania pokarmu, polegającą na poruszaniu dna strumieniem wody wypuszczanym z pyska. Wiele drobnych bezkręgowców wodnych żyje bowiem tuż pod powierzchnią mulistego dna. Strumień wody wypuszczony przez leszcza “wzbudza” delikatny muł, dzięki czemu odsłaniają się lub wypłukują organizmy żyjące w dnie i już bez większych problemów są one zjadane przez rybę. Jeżeli ktoś chce, może to nazwać ryciem w dnie lub “buchtowaniem”, choć w rzeczywistości leszcze nie są w stanie tak przekopywać dna, jak czynią to liny i karpie. Charakterystyczna dla leszczy technika pobierania pokarmu ma jednak pewną wadę, gdyż ryba prawie zawsze wciąga do pyska także mnóstwo niejadalnych rzeczy. Stąd też wziął się zwyczaj leszczy, o którym powinien wiedzieć każdy wędkarz. Leszcze dokładnie “przepłukują” swój pokarm. Polega to na wielokrotnym wciąganiu do pyska i wypluwaniu pożywienia, aż będzie na tyle czyste, że będzie można je połknąć. Jeżeli ktoś chciałby dokładniej się temu przyjrzeć, powinien kiedyś poobserwować żerowanie leszczy w akwarium.

Płukanie pokarmu

Ryba ustawia się łbem do dołu i wciąga do pyska pokarm z niewielką ilością mułu lub drobnego piasku. Następnie leszcz unosi ogon jeszcze o kilka centymetrów do góry, wypluwa wszystko co ma w pysku i wciąga z powrotem tylko kawałek chleba lub białego robaka. Czasami oczyszczanie pożywienia z piasku sprowadza się nawet do pięcio- lub sześciokrotnego wypluwania i wciągania do pyska. Nadzwyczaj interesujące jest też obserwowanie ruchów spławika, gdy leszcz bawi się przynętą. Małe przynęty są przeważnie kilkakrotnie wypluwane i natychmiast wciągane do pyska. Jeżeli leszcze mają do czynienia z bardzo dużą przynętą, wytrwale ją podskubują i starają się rozdzielić na mniejsze kawałki. Kulę ciasta wielkości pomarańczy potrafią “obrabiać” nawet przez kilka godzin, aż w końcu stanie się taka mała, że mieści się w pysku ryby. Ze średniej wielkości przynętą, powiedzmy z rosówką „w sam raz” na 2,5-kilogramowego leszcza, nie bawią się tak długo i od razu ją połykają. Szczególnie, gdy dno jest twarde i ryba nie wciąga razem z przynętą zbyt dużo mułu lub piasku do pyska. Leszcze szukające pożywienia w mulistym dnie zdradzają swoją obecność wydostającymi się na powierzchnię pęcherzykami gazu. Ryby wciągają pokarm, muł i pęcherzyki gazu do pyska, a następnie wypuszczają gaz przez pokrywy skrzelowe. Oczywiście pęcherzyki gazu uwalniają się też w wyniku poruszania osadów dennych i również unoszą się ku powierzchni. Trąbkowaty pysk leszcza jest stosunkowo maty. Pojedyncze ryby nie powodują więc uwalniania zbyt wielu pęcherzyków gazu, jednak jeżeli żeruje cale stado, w miejscu tym na powierzchni wody wyskakuje mnóstwo bąbelków. Bardzo często tworzą się też obłoczki z mułu i w wielu łowiskach można zlokalizować stado żerujących leszczy na podstawie zmętnienia wody.

Widoczne na powierzchni zmętnienie wody

Wielu wędkarzy uważa przy tym, że woda w miejscu żerowania leszczy staje się tak mętna, jakby po dnie przegalopował tabun koni. Prawda jest jednak taka, że ciemne, burzowe “chmury mułu” powstałe w wyniku żerowania leszczy można zaobserwować tylko w małych i płytkich łowiskach z wodą stojącą lub bardzo wolno płynącą. W szerokich i głębokich rzekach lub jeziorach oznaką żerowania leszczy jest tylko minimalna zmiana zabarwienia wody. Ewentualne spostrzeżenie takiego zmętnienia możliwe jest tylko przy bardzo dokładnym obserwowaniu łowiska. W przypadku łowienia w rzece nie wolno oczywiście zapominać, że ryby żerują powyżej widocznego zmętnienia wody. Odległość ta zależy od głębokości wody i siły prądu. Wydaje się, że leszcze unikają jasnego światła i dlatego latem żerują głównie wieczorem, w nocy i wcześnie rano. Przypominam sobie jednak wiele wyjątków od tej reguły, gdy olbrzymie leszcze świetnie mi brały w płytkiej i czystej wodzie w samo południe. Dla ścisłości dodam jednak, że były to pochmurne lub deszczowe dni, względnie silny wiatr marszczył powierzchnię wody.

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *