Tworzę ten temat, aby każdy mógł opisać swoje zdarzenia, nad wodą, czy też nie, gdy jego sprzęt wędkarski uległ uszkodzeniu. Jakie były tego następstwa i przyczyny. Chciałbym, aby forumowicze podzielili się swoimi przeżyciami, gdyż też miałem ich kilka. A więc zapraszam do dyskusji.
Tworzę ten temat, aby każdy mógł opisać swoje zdarzenia, nad wodą, czy też nie, gdy jego sprzęt wędkarski uległ uszkodzeniu. Jakie były tego następstwa i przyczyny. Chciałbym, aby forumowicze podzielili się swoimi przeżyciami, gdyż też miałem ich kilka. A więc zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam.
Jakiś czas temu gdy łowiłem na feedera firmy dragon pękła mi szczytówka przy zarzuceniu koszyczka. Stosowałem wtedy odpowiedni wg zaleceń ciężar wyrzutowy a mimo to nie uznano mi reklamacji. Powiedzieli że to z mojej winy. Skończyło się na tym że kupiłem sobie sam szczytówkę i odpowiednio przerobiłem aby pasowała do mojej wędki.
Witam
Feddery chyba mają to do siebie że szczytówki się "same" niszczą ja w swoim kongerze przytrzasnąłem klapą od bagażnika no i jakoś tak sama pękła ale uznali mi na gwarancji i wymienili na nową
Pozdrawiam
Może teraz ja powiem kilka słów o uszkodzonych kijach. Tak więc nie mam szczęścia do spinningów firmy Jaxon. Miałem dwa modele jeden z serii Crystalis Tele Spin z niższej półki i XT-PRO, która wydawałoby się jest nieco porządniejszą. Wędka wymieniona przeze mnie jako pierwsza pękła podczas holu ryby, niedużego szczupaka i to w bardzo nietypowym miejscu, co ewidentnie wskazywałoby na wadę konstrukcyjną. Zaniosłem na gwarancję i leży już u nich około 1,5 miesiąca. Zaś drugie wędzisko pękło podczas rzutu, mimo iż stosowałem przynętę wagowo mieszczącą się w przedziale ciężary wyrzutowego. tutaj jednak spotkałem się z niemiłym zaskoczeniem, gdy nie uznano mi gwarancji ponieważ stwierdzono że stało się to z mojej winy.
Generalnie uszkodzenia mechaniczne bardzo rzadko są uznawane w serwisie gwarancyjnym. Ja, trochę ryzykując, kupuję sprzęt poza normalnym obiegiem handlowym i niestety już dwa razy się "przejechałem" na takich oszczędnościach, ale gdyby nie moje "dojścia" nie miałbym takich wędek jakie w tej chwili posiadam. W ubiegłym roku, w listopadzie, złamałem szczytówkę w moim bacie i nowa kosztowała ....... 80zł . Ale wędkę kupiłem za pół ceny, jeszcze jestem do przodu . Kilka tygodni temu złamałem kijka od Yad-a, na szczęście udał mi się go naprawić we własnym zakresie i niedawno ciągałem nim karpiki, takie nieduże, 2-3kg, złącze wytrzymało.
Z moich doświadczeń zatem wynika, że paragon to dobra rzecz .
_________________ LUDZIE OPĘTANI, NAWIEDZENI SWOJĄ PASJĄ, SPECYFICZNIE UBRANI, Z WŁASNYMI OBYCZAJAMI I JĘZYKIEM
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum