Witam
W tym temacie chciałbym poruszyć sprawę stawów pozostawionych w nienaruszonym stanie(nie hodowlane, lecz zabrania się wędkowania na nich,można powiedzieć prywatne, lub coś w tym stylu), trochę zaniedbanych, lecz mających właścicieli.
To może ja zacznę.
Otóż w mojej miejscowości znajduje się taki zbiornik( na oko 6 lub 7 hektarów).
pozostawiony sam sobie od kilkunastu lat(żadnych renowacji, pogłębień,spuszczania wody itp.).
Głębokość wody wynosi od 1 do 3 m.
W 40% brzegi nie dostępne dla wędkarzy, lecz nie z powodu trzcin, tylko podmokłego terenu.
A ryba przepiękna:
-duże karpie 10-20 kg(mniejszych brak);
-sumy w granicach 40-50kg
-ponad metrowe szczupaki
-mnóstwo białorybu (płocie,karasie)
-liczne okazy(okonie ok 40-50cm)
Nie wiadomo, kto tym zarządza, jednak wyprawy w to miejsce przeważnie kończą się spotkaniem, za "strażą", która w rzeczywistości takową nie jest, z tego co mi wiadomo. Tzw niezapowiedziana wizyta skutkuje zniszczeniem sprzętu i przeważnie poturbowaniem przez ową straż. Jednak można tam przebywać, lecz wędkowanie jest zabronione.
Moi koledzy tam wędkują od kilku tygodni, z tym, że jest ich trzech i dobrze się "tłumaczą pięściami"(wiadomo o co chodzi); Więc w przypadku spotkania "straży"mają dobre ...