Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 77 Skąd: Ełk
Wysłany: 2009-03-08, 21:22
Kiedyś też się w to bawiłem zimowymi wieczorami ale uznałem że nie ma co się w tym dłubać, w sklepie ceny nie są jeszcze tak wysokie, w tym czasie lepiej porobić kulki proteinowe co się bardziej opłaca i przydaje
dokładnie :D ja kiedyś się bawiłem na pomoście że wziąłem ok. 0,5 metrową gałąź i przywiązałem żyłkę jakiś ciężarek i haczyk
łapałem z pomostu jakieś 10 cm płotki ale zawsze mogłem powiedzieć że złapałem coś na wędkę własnej roboty ;p
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 77 Skąd: Ełk
Wysłany: 2009-03-08, 21:40
Wiem, wiem, jeszcze nie tak dawno robiłem sam woblerki i jak jakiś okonek się złapał to była wielka radość bo na własnoręcznie zrobioną przynęte. Ale i tak teraz gdy zaczynam robić kulki proteinowe to wolę robić kulki
Co do blach to kiedys zrobilem blache wahadłową z łyzki stolowej ,która znalazlem ;)
Troche walenia mlotkiem, robienie wyzlobien itd...
Blacha byla ladna:P ale na tym sie skonczylo ,bo pierwszy wyrzut i blacha zaczepila o kamien czy cos na dnie (a wiem ,ze nie mozna tam rzucac ,bo sie zerwie)
ps. Nie zabierajcie lyzek z domu ,bo jak mama sie dowie ...xD
Ja robiłem wobki z gałęzi drzewa lipowega. Szło mi bardzo dobrze wyszlifowałem korpus, zrobiłem ster, wyważyłem go i wylakierowałem. Jednak niemofgłem umieścić w nim oczek i kotwic dlatego skończyłem z tym.
CZemu nie mogles umiescic kotwic itd???
Z Tego co pamietam jak robilem z kumplem wobki to umieszenie kotwic i oczek to byl pryszcz porownujac do skrobania itd...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum