Kiedys plywalem z wujem na dorsze;)
I zawsze dawal mi wtedy "dziwne" rady ;P
Moze dziwne ,bo bylem mlodszy;P
a byly to takie:
-przed polowem dobrze chwyc za "kota"
-jak sikasz na rybach to nie myj rąk
-Jak nie masz nigdzie kota to trzymaj swojego...
A wy spotkaliscie sie z czyms takim??:>
Podzielcie się doswiadczeniami:)
Wiek: 31 Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 81 Skąd: Dęblin
Wysłany: 2009-12-13, 17:34
A ja słyszałem,że jadąc na ryby nie można żadnej znajomej kobiecie powiedzieć "dzień dobry",dziękować jeśli ktoś powie "połamania wędek" i że pierwsza złowiona,wypuszczona ryba przynosi szczęście.
Witam
U mnie sprawdza się zawsze jedna sprawa a mianowicie jestem na rybach nic nie bierze jak w studni wystarczy że żonka moja dzwoni zaraz branie
Pozdrawiam
a pro po ULi najwięcej brań jest wtedy, gdy obejrzymy się, zapatrzymy, zagadamy się z kimś, itp. Pewnego razu będąc na rybach zacząłem rozmowę z wujem no i się wykręciłem w jego stronę. Po skończonej rozmowie jednej wędki brakowało . Popatrzył na wodę a ta sobie pływa, więc wskoczyłem w kąpielówki i za wędką. Po wyholowaniu ryby okazało się, że sprawcą był 2kg karpik
Nie wierzę zbyt w przesądy, ale często kiedy się zagadam, kiedy zwrócę na coś innego uwagę, czy będę czymś miał zajęte ręce, to w tedy mam brania. I pewnie nie jedną życiówkę tak straciłem :) Pozdrawiam
Witam
U mnie sprawdza się zawsze jedna sprawa a mianowicie jestem na rybach nic nie bierze jak w studni wystarczy że żonka moja dzwoni zaraz branie
Pozdrawiam
nie rozwiązał by tej zagadki nawet inspektor gadżet
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum