Wiek: 31 Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 81 Skąd: Dęblin
Wysłany: 2009-09-27, 21:23
kaj12dawid, ale co 25 lub 70??? gramów?? Na jezioro??
okoń123, to zależy jak duże,głębokie i zamulone jest jezioro. Osobiście preferuję tylko koszyczki. Kiedyś łowiłem na sprężynę,ale czasem karp potrafił się do niej dobierać sygnalizując nie istniejące branie Teraz łowię tylko na koszyczki i to bez obciążenia. Czasem max 15gram. Jeżeli nie musisz bardzo daleko rzucać i jezioro nie jest bardzo głębokie,polecam taki właśnie koszyczek. Rurka jest dodatkiem niekoniecznym,jednak ja z przyzwyczajenia wiślanego stosuję Odpowiednio naszykowana zanęta,ubita w koszyczku i właściwie umieszczona na dnie daje wyniki jakie powinny być. Przynajmniej jak dla mnie
Troche tego nie rozumiem...
Napchasz koszyk zanetą to on juz wazy kolo 30g....czyli i tak poleci na maxa przy odpowiednim zarzucie;)
Po co taki ciezar na jeziorze??
Troche tego nie rozumiem...
Napchasz koszyk zanetą to on juz wazy kolo 30g....czyli i tak poleci na maxa przy odpowiednim zarzucie;)
Po co taki ciezar na jeziorze??
Ja stosuje 15gr na jeziorze i to mi wystarcza w zupełności..
Co do rurek to mam male pytanie, jak w koncu montuje sie ja na zestawie, dlugim koncem do haka czy krotkim bo spotkalem sie z wieloma odpowiedziami ale zadna nie byla jednoznaczna
Co do rurek to mam male pytanie, jak w koncu montuje sie ja na zestawie, dlugim koncem do haka czy krotkim bo spotkalem sie z wieloma odpowiedziami ale zadna nie byla jednoznaczna
Zdecydowanie rurkę montujemy dłuższym końcem do haczyka. Zapobiega to splątaniom oraz daje przynęcie większą swobodę ruchu.
Moim uniwersalnym zestawem jest po kolei: haczyk z przyponem ok. 20-25cm, następnie krętlik. Na główną żyłkę daje stoper i zsuwam go do krętlika aby rurka nie blokowała się w krętliku. Na koniec koszyczek zanętowy - jeśli z rurką to dłuższym końcem do haczyka..
Ten zestaw doskonale się sprawdza na feedera. Zawsze ryba lepiej bierze. Już nie raz byłem świadkiem jak wędkarze pół dnia siedzieli i nic nie łowili na spławik i sprężyny. A na drgającą szczytówkę brały jak szalone - Polecam!
Ten przypon stosuje na większe płocie i leszcze, ale długość przyponu zależy od żerowania ryb. Im ryba słabiej bierze i jest delikatna to należy używać dłuższych przyponów aby nie czuła oporu na żyłce
Wiek: 31 Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 81 Skąd: Dęblin
Wysłany: 2009-12-24, 17:26
Kwiczoł, ja stosuję czasami jeszcze dłuższe przypony. Na jeziorku dochodzą nawet do 40-45cm! Stosuje takie gdy nastawiam się na leszcza,gdy dno jest strasznie zamulone lub zarośnięte,a czasem gdy w łowisko wpływa zbyt dużo drobnicy. To często pomaga
Wiek: 31 Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 81 Skąd: Dęblin
Wysłany: 2009-12-28, 17:21
kaj12dawid, Robek19, Odpowiem wam tak: Zestawów samozacinających nie stosuje prawie nigdy. To już jakby nie wędkowanie. Jeśli już użyje takiego sposobu to tylko i wyłącznie łowiąc klenie na feedera na kukurydzę. W żadnym innym wypadku nie stosuję takiego zestawu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum